Jak trafiłeś/aś do Muzynii?
 
Zaloguj się





Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Odwiedza nas
Odwiedza nas 9 gości
Serwis muzyczny - Muzynia

Muzynia - to portal muzyczny, w którym recenzujemy piosenki i albumy przeróżnych wykonawców. Muzyka jest dla nas absolutnie najważniejszą dziedziną sztuki, dlatego przeróżne gwiazdki, pseudo-wokalistki nie mogą u nas liczyć na pochlebną opinię. Publikowane tutaj teksty są w 100% subiektywne i stronnicze. Tylko u nas dowiesz się, jakich wykonawców unikać a jakich warto słuchać. Z pośród natłoku piosenek zupełnie przeciętnych, czy wręcz beznadziejnie kiepskich,  wyszukujemy prawdziwe perełki, które mogą dostarczyć wszystkim słuchaczom dużo rozrywki i przyjemności. Staramy się z tłumu wielu nieznanych jeszcze wykonawców, namierzyć takich, którzy już wkrótce mogą zabłysnąć niczym supernowe.

 Muzynia - najlepszy portal muzyczny w Internecie. 

 Życzymy miłej lektury artykułów.

 

 

 
Madonna - Isaac
Redaktor: Administrator   
12.01.2009.
Madonna - Madonna Louise Veronica Ciccone. Legendarna piosenkarka, która już od lat 80tych nieustannie od wielu lat gości na listach przebojów. Jej nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest tak znana i popularna, że chyba nie ma nikogo na Ziemi, kto by o niej w ogóle nie słyszał. Dzisiaj przysłucham się piosence „Isaac” z albumu „Confessions On The Dance Floor”.
 

„Isaac” od pierwszych sekund przywołuje nam klimat rodem z Bliskiego Wschodu. W tejże aranżacji utrzymany jest cały utwór. Słyszymy delikatną przygrywkę skrzypiec, wiolonczeli i innych instrumentów smyczkowych. Brzmi to całkiem efektownie i oryginalnie. Po wstępnej przygrywce zaczyna nam zawodzić bliżej nieokreślony śpiewak w bliżej niezrozumiałym (przy najmniej dla mnie) języku. Zaraz potem wchodzi pomału przygrywka gitarowa, która w rzeczywistości składa się z zapętlonych kilku fragmentów aranżacyjnych gitary. Mamy już wyraźnie słyszalny bit, który jednak jest sobie gdzieś w tle i zdecydowanie nie gra tu najważniejszej roli – jest jedynie dodatkiem w koktajlu muzycznym nazwanym „Isaac”. Cóż zawodzenie człowieka też składa się z kilku nagranych fragmentów jego „śpiewu”. Gdy już to wszystko zaczyna razem grać wreszcie po 78 sekundach mamy Madonnę.


    Madonna śpiewa spokojnie. Nie sili się na wielkie popisy wokalne – śpiewa poprawnie tak, że całkiem przyjemnie się jej słucha. Zaraz po pierwszej zwrotce orientujemy się, że początkowe zawodzenie tegoż człowieka jest centralną i najważniejszą częścią refrenu. W refrenie Madonna jedynie wyśpiewuje z zamkniętymi ustami melodie „Mmmmmm.....” a gdzieś tam w oddali słychać bliżej niezidentyfikowanego jegomościa. Trudno jest określić, kim on może być – jednak Madonna postanowiła, że w tym utworze odegra wcale nie małą rolę. Gdzieś w połowie piosenki mamy jego punkt kulminacyjny. Tutaj, bowiem nasz tajemniczy głos człowieka zawodzi już w niebogłosy. Cała aranżacja diametralnie się zmienia. Jakby to zawodzenie miało bardzo niebanalne znaczenie, powiedziałbym nawet, że poważne. Zaraz po tym, piosenka się wycisza. Słychać jedynie delikatne szarpnięcia za struny skrzypiec, wiolonczeli. Już za chwilę jest z powrotem i nasza gitara, Madonna.....


    Utwór „Isaac” Madonny to całkiem udany, dobry utwór. Słychać, że został on nagrany bardzo starannie i profesjonalnie. Nie jest zdecydowanie nudny, choć ten dancowy bit, który nam towarzyszy przez cały czas trwania utworu trochę nie pasuje, jednak nie psuje pozytywnego wrażenia. Madonna śpiewa tu poprawnie, bez zbędnych upiększeń. Może to nie jest jakiś niesamowity popis jej zdolności wokalnych. Jednocześnie nie próbuję na siłę wyciągać niektórych głosek tak jak to się zdarza czasami innym wokalistkom, dzięki temu piosenka jest naturalna i przyjemna. „Isaac” skomponowany jest tak, jakby miał na celu opowiedzieć jakąś historię, a już na pewno zmusić nas do myślenia właśnie w kierunku Bliskiego Wschodu, co Madonnie udało się bardzo dobrze. Mamy tu nawet swego rodzaju nieoczekiwany zwrot akcji (moment ,kiedy na pierwszym planie wyeksponowane jest „zawodzenie” bliżej niezidentyfikowanego głosu), który jeszcze bardziej podkręca ten specyficzny klimat.


    Cóż. Cokolwiek można powiedzieć o Madonnie – nie da się jej odmówić, że wciąż po tylu latach obecności na rynku muzycznym potrafi zaskoczyć swoich fanów i zarazem krytyków czymś nowym. Jest to naprawdę nie lada osiągnięcie. Tym bardziej, że Madonna nie tworzy jakiejś wielkiej ambitnej muzyki. Prawdopodobnie jest w tej chwili jedyną czynną artystką-piosenkarką, która przez tyle lat jest ciągle na topie. Utwór „Isaac” (pomijam tutaj całkowicie jego temat. Choć są pewne kontrowersje dotyczące samej Madonny, m in. w kontekście recenzowanej właśnie piosenki) jest co najmniej dobry, nawet bardzo dobry – tak jak przystało na tak doświadczoną i znaną piosenkarkę. Da się jej przyjemnie posłuchać a nawet może nas wprowadzić w bardzo specyficzny nastrój. Nie jest może wielką rewelacją, którą bym gorąco polecał posłuchać, ale nie jest też złym utworem. Z pewną przyjemnością, można go czasem posłuchać.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

web stats stat24