Jak trafiłeś/aś do Muzynii?
 
Zaloguj się





Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Odwiedza nas
Odwiedza nas 30 gości
Serwis muzyczny - Muzynia

Muzynia - to portal muzyczny, w którym recenzujemy piosenki i albumy przeróżnych wykonawców. Muzyka jest dla nas absolutnie najważniejszą dziedziną sztuki, dlatego przeróżne gwiazdki, pseudo-wokalistki nie mogą u nas liczyć na pochlebną opinię. Publikowane tutaj teksty są w 100% subiektywne i stronnicze. Tylko u nas dowiesz się, jakich wykonawców unikać a jakich warto słuchać. Z pośród natłoku piosenek zupełnie przeciętnych, czy wręcz beznadziejnie kiepskich,  wyszukujemy prawdziwe perełki, które mogą dostarczyć wszystkim słuchaczom dużo rozrywki i przyjemności. Staramy się z tłumu wielu nieznanych jeszcze wykonawców, namierzyć takich, którzy już wkrótce mogą zabłysnąć niczym supernowe.

 Muzynia - najlepszy portal muzyczny w Internecie. 

 Życzymy miłej lektury artykułów.

 

 

 
Korn - Did My Time
Redaktor: Administrator   
13.01.2009.
      Korn – zespół numetalowy (nie lubię takiego dzielenia jednego gatunku na podgatunki – dla mnie to jest przysłowiowe dzielenie „włosa na czworo” ), który bez cienia wątpliwości przeszedł do kanonu muzyki współczesnej. Ich brzmienie charakteryzuje się bardzo nisko zestrojonymi gitarami. Gitarzysta James „Munky” Shaffer bardzo upodobał sobie gitary 7 strunowe, która w odróżnieniu od zwykłych 6-strunowych gitar posiada dodatkową strunę tzw. „basową”. Tak niski „strój” daje brzmienie, którego nie da się podrobić i chyba już po wsze czasy będzie kojarzyć się z tym właśnie zespołem. Dzisiaj przysłucham się piosence „Did My Time” z albumu „Take A Look In The Mirror” z 2003 roku.

Piosenka zaczyna się od bardzo cichej, grającej gdzieś jakby w oddali gitarki z fuzzem krótki zapętlony riff. Zaraz gdzieś koło nas znacznie głośniej na przygrywkę pierwszej gitarki odpowiada druga – z podobnym riffem. Sytuacja ta powtarza się, jednak za każdym razem możemy odnieść wrażenie, że za chwilę zacznie się właściwa muzyka. Przy ostatnim powtórzeniu wejścia, mamy już grający pełny skład zespołu: z basem i perkusją. Zaraz po tym, obie gitary już na tzw. pełnym brzmieniu, przygrywają riff z „opadającą” melodią, która to otwiera utwór – i zaczyna płynąć wokal Jonathana „Hiv” Davisa. Piosenka w tym miejscu jest niezwykle rytmiczna, z „wchodzącym” riffem, z przyjemnie chrupiącym od bardzo niskiego strojenia basem. „Did My Time” idzie przez kolejne sekundy bardzo lekko, precyzyjnie przygrywając Jonathanowi.   W refrenie okazuje się, że tzw. riff „opadający” jest tą właściwą melodią. Tu Davis śpiewa bardzo przejmująco. Muzyka robi się „tęskniąca” jakby opłakiwała to, co było. W połączeniu z omawianym riffem – daje bardzo mocny ładunek emocjonalny, jaką przenosi ta muzyka. Zaraz po tym leci druga zwrotka – i mogłoby się wydawać, że tak już będzie do samego końca....


    Ale KoRn to nie jest jakiś tam zespolik – „Did My Time” jest znacznie bardziej urozmaicony. Tuż po drugim refrenie, mamy „zwrot akcji” w utworze. Bardzo ponuro, gdzieś z boku, tym razem już bez żadnego distortiona, udająca niemal dzwon – w podobnym klimacie co refren, wybrzmiewają struny gitary. Cicho i delikatnie, niczym szept - na talerzach perkusji David Silveria wybija rytm. Potem dołącza tak samo delikatny bass, a Jonathan Davis kontynuuje monolog na temat „jego czasu”. Perkusja się rozkręca, basik z gitarką jest gdzieś w tle. Perkusja znika, zostaje tylko cicha gitara, bass i Jonathan..... . Okazuje się, że to była cisza przed burzą: ze snu budzi się cały zespół. Gitary z włączonymi fuzami, perkusja niemalże eksploduje od gry Silviery, choć nadal jest bardzo precyzyjna i nie ma mowy o jakimś chaosie. Davis daje z siebie wszystko, co ma w płucach. Wszyscy razem grają niezwykle mroczną i ciężką muzykę. Aż chce się machać głową ;) Następuje bardzo płynny i elegancki powrót do riffu ze zwrotki, który wprowadza nas w ostatni już refren w „Did My Time”.


    Utwór trwa 4 minuty i 4 sekundy. Nie za dużo nie za mało. Jest bardzo ciekawy, bogaty w rozbudowaną aranżację, zmiany tempa, brzmienia, z dobrym wokalem lidera Jonathana Davisa. Piosenka jest znakomicie nagrana i zmiksowana. Pomimo tego, że mamy tu do czynienia z prawdziwą muzyką metalową, doskonale słychać każdego członka zespołu. Gitary, bass, perkusja, wokal – wszystko jest na swoim miejscu, nikt nikogo nie zagłusza. Mamy nawet element wyciszenia w utworze jak i bardzo mocny, mroczny finał, który też nie kończy się ot tak, tylko powraca do „normalności”. Jest to kawałek bardzo dobrej, ciężkiej, mrocznej muzyki (choć w porównaniu do niektórych death czy heavy metalowych zespołów jest to pikuś, nie mniej nie puścimy „Did My Time” u cioci na imieninach), która może wprowadzić nas co prawda w nawet przygnębiający nastrój, ale jak już jesteśmy w takowym, znakomicie wyciśnie z nas negatywne emocje i paradoksalnie możemy poczuć się lżej. Nic dodać nic ująć, Korn przy „Did My Time” skomponowal i wykonał kawał dobrej, profesjonalnej muzyki. Polecam.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

web stats stat24