Jak trafiłeś/aś do Muzynii?
 
Zaloguj się





Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Odwiedza nas
Odwiedza nas 27 gości
Serwis muzyczny - Muzynia

Muzynia - to portal muzyczny, w którym recenzujemy piosenki i albumy przeróżnych wykonawców. Muzyka jest dla nas absolutnie najważniejszą dziedziną sztuki, dlatego przeróżne gwiazdki, pseudo-wokalistki nie mogą u nas liczyć na pochlebną opinię. Publikowane tutaj teksty są w 100% subiektywne i stronnicze. Tylko u nas dowiesz się, jakich wykonawców unikać a jakich warto słuchać. Z pośród natłoku piosenek zupełnie przeciętnych, czy wręcz beznadziejnie kiepskich,  wyszukujemy prawdziwe perełki, które mogą dostarczyć wszystkim słuchaczom dużo rozrywki i przyjemności. Staramy się z tłumu wielu nieznanych jeszcze wykonawców, namierzyć takich, którzy już wkrótce mogą zabłysnąć niczym supernowe.

 Muzynia - najlepszy portal muzyczny w Internecie. 

 Życzymy miłej lektury artykułów.

 

 

 
B. E. King - Stand By Me (1961)
Redaktor: Administrator   
22.01.2009.

      Ben E. King – Benjamin Earl Nelson urodzony 28 Września 1938 roku. Amerykański piosenkarz soulowy. Ben E King w 1961 roku stworzył utwór, którego na pewno wszyscy dobrze znają, choć niekoniecznie wiedzą, że utwór powstał tak dawno temu. Dzisiaj przyjrzymy się z bliska „Stand By Me”.
   

 

    Od samego początku wita nas delikatne pobrzdąkiwanie kontrabasu, do rytmu słyszymy czegoś w rodzaju tarki. Już po chwili słyszymy Bena. Tak się zaczyna jeden z najpiękniejszych utworów XX wieku. Piosenka przez cały czas jego trwania pozostaje bardzo spokojna, choć przepełniona jest wręcz burzą emocji, które w tym utworze są wręcz namacalne. Można ich niemal dotknąć ręką. Całe to wrażenie podkręca genialny wokal Bena. To jest najlepszy przykład i dowód na to, że wcale nie trzeba przesadnie upiększać śpiewu, wystarczy solidny, pewny, czysty, mocny głos z odrobiną vibratto, z odpowiednią dynamiką. To właśnie ten wokal wynosi tą piosenkę na wyżyny. Aż doprowadza do łez. Po jakimś czasie dołączają skrzypce i delikatny chór w tle. Muzyka w tym momencie unosi nas dosłownie pod niebiosa i aż chce się śpiewać razem z Benem. Po paru zwrotkach mamy przepiękną grę skrzypiec, które uzupełniają melodię piosenki. Wreszcie po niespełna 3 minutach utwór kończy się delikatnym wyciszeniem.   


     Co tu dużo pisać. Tą piosenkę trzeba po prostu posłuchać. Jest genialna, przepiękna. Idealnie nadaje się na spokojne, romantyczne wieczory z ukochaną, przy świecach, czy świetle Księżyca. „Stand By Me” dostarcza takich wzruszeń, że jestem pewny, że jak ktoś zdecyduje się dodać ją do swojej playlisty na romantyczny wieczór.... ten wieczór może się zamienić w niezapomniany. Piosenka nie jest skomplikowana. Nie używa żadnych syntetycznych brzmień – z resztą byłoby to wręcz dziwne i nienaturalne dla utworu z lat 60tych i to z początku dekady. To chyba właśnie dzięki temu, ta piosenka wydaje się być jeszcze bardziej autentyczna. Jednak najważniejszy tu jest wspaniały głos B. E. Kinga. Wzór do naśladowania dla wielu wokalistów i wokalistek. Prawdziwa przyjemność dla uszu i ośrodka słuchu w mózgu. Potrafi ukoić, uspokoić, może nawet wywoła jakieś uczucia.

   
     Gorąco polecam „Stand By Me”. Majstersztyk, to jest prawdziwa Muzyka przez duże M. Jeśli nie wiesz co puścić dla ukochanej – to teraz już wiesz – „Stand By Me” prawdziwa piosenka wszechczasów.

 


Dodaj jako ulubiony (7) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 55

Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

web stats stat24